Z naszej bajki

niedziela, 14 lipca 2013

Ale od poczatku...



















   W tym roku minie 9 lat jak spełniło się moje największe marzenie ...
Owe marzenie ziściło się wbrew wszystkiemu i wszystkim, i to dosłownie ( no poza pewnymi wyjątkami ).
Jak w bajce o kopciuszku zadziałało zaklęcie i życie zmieniło sens i znaczenie.

                       DLATEGO ZAWSZE WARTO MIEĆ MARZENIA !!!
Zapraszam Was do Naszej Bajki ...

Od 24 lat jestem w przecudownym związku z moim wspaniałym mężem Krzysiem.( nie wiem czy wiecie, ale GO sobie wymodliłam i to dosłownie )
I mamy dwóch  cudownych synów !
I pewnie gdyby nie mój optymizm, upór i wiara w najbliższych, nie osiągnęłabym tego wszystkiego...
Wiele mogłabym przelać na ten elektroniczny papier, ale chyba muszę się bardziej oswoić, może następnym razem ...
  Chciałabym pokazać Wam mój DOM. 
Urządzałam go dawno, zafascynowana ciemnym drewnem, meblami z duszą, no i niestety skromnym budżetem. 
Ale mogłam za to skorzystać z pewnych cech, które odziedziczyłam po mojej mamie ( tak mówią inni ) zdolności manualne, smak i estetykę. 
Na przyszłą wiosnę, w 10 rocznicę istnienia MOJEGO MARZENIA zmienimy całkowicie wystrój i charakter naszego domu. Będę podekscytowana możliwością fotorelacji z takowych przemian. 
A na razie, póki co...

                                                                       Nasz salon latem

                                                                     
   











 Moi przodkowie dumnie ozdabiają ścianę w przedpokoju.

 Każdy gość może posłuchać  genealogii mojej rodziny .

A to kuchnia, niestety "otwarta". Dzisiaj już wiem, że wolałabym kuchnie jako oddzielne pomieszczenie. 





            












  Spiżarnią mogę się tylko pochwalić ,że ją mam. A porządkiem  pochwalę się niebawem :)

















Teraz idziemy na górę. Oto nasza sypialnia.


I nasza łazienka, którą odmłodzimy eksperymentalnie jeszcze w tym roku. 



To górny korytarz, otwarta przestrzeń . Pamiętacie " Szczyptę papryki"  ... Ja na pomarańczowy już nie mogę patrzeć.





 










Te drzwi w głębi, to azyl moich synów. Nie będę im przeszkadzać ...





Turkusowy pokoik dla wszystkich, tu uczymy się ( wszyscy ), 
 pracujemy i tworzymy...;)



















 
 No i na koniec oaza dla naszej duszy i ciała....  NASZ OGRÓD




















 

Dziękuję każdemu  kto tu zajrzy :)
To mój pierwszy tak długi wpis.

 Do zobaczenia - Olenia

Zapachniało życiem , bo tyle się dzieje... Zapachniało wiosną, choć za oknem w nocy na minusie... Zapachniało czereśnią, choć dopiero ...