Młotki, szpachle, kielnie poszły w ruch !
Trochę to potrwa, jednak założenie jest takie, żeby wrzesień przywitać w nowym wnętrzu, z nową energią itp.
Tak bardzo mi, NAM tego brakowało...
Teraz z niecierpliwością oczekuję już tych konkretnych prac, czyli zmiany koloru, renowacji mebli, wyszukiwania dodatków, no i EFEKTU.
Pracujemy w pocie czoła, pleców i zresztą całego ciała, bo temperatura na zewnątrz i wewnątrz sami wiecie jaka...
Poniżej taka mała namiastka, zapowiedź metamorfozy mojego domu.
Aaaa... Postaram się też, oprócz fotorelacji przedstawić koszty związane z remontem.
Chciałabym tym udowodnić, że nie trzeba wydawać majątku, żeby w miarę małym kosztem poczuć się jak w nowym domu.
Z upalnym już pozdrowieniem
Olenia
Oluś ! Pięknie , pięknie , pięknie
OdpowiedzUsuńMoje klimaty, dodam że białe Ektorpy też mam , i taki pomocnik kuchenny też :)
i w zamyśle takie same białe cegiełki kafelki, więc nie tylko "tamto" nas łączy a "to" też . I od dłuższego czasu myślę nad swoim blogiem i nawet dziś porobiłam zdjęcia przed rewolucją tarasową , która dziś ruszyła , tylko odwagi mi jakoś brak
całuje i czekam na więcej
Magda ze Wspólnej